A właśnie, że nie wszyscy!

Nie wiem skąd się wzięło przeświadczenie takie właśnie: WSZYSCY. Wiele osób zapytanych o to czy tamto odpowidza, że wszyscy tak robią, czy wszyscy to mają. Idiotyzm. Np. przychodzi dziecko do rodziców i mówi: – Chcę mieć kolczyk w nosie. Rodzice na to: Dlaczego? Dziecko: – Bo wszyscy mają. Jacy wszyscy, chciałoby się zapytać, bo nigdy i niegdzie nie jest tak, że wszyscy chcą mieć czy robić to samo. Co to za jekieś stadne określenia? Dlatego irytujące jest też, gdy któryś polityk mówi, ze naród tak chce, naród tego oczekuje itp. A skąd to wie, kurcze blade, sondaż jakiś robił czy co? Nie ma kraju na świecie, gdzie wszyscy są jednomyślni.

Nigdy nie miałam ciągot stadnych. Robie to co chce i dlatego, że tego chce, a nie dlatego, że inni to robią. Oczywiście, czasem można się do tego czy tamtego przyłączyć, ale to powinna być moja własna decyzja. Nie lubię presji itp. A słowo musisz wywołuje we mnie chęć do odwrotu.

komentarze:

2006/05/18 16:25:42
Mnie do ciężkiej nerwicy doprowadzają reklamy w stylu narzucającym mi decyzję – musisz to mieć, wybierz to, specjalnie dla ciebie… Skąd oni do cholery wiedzą że muszę, że akurat to dla mnie dobre, w końcu – dlaczego podejmują decyzję za mnie?

Co do stada… ja trochę miałam takie ciągoty. Wstąpiłam do harcerstwa, później miałam w planach kolejne organizacje (tym razem o charakterze politycznym, więc może i lepiej, że nie wyszło – rządzący teraz by mnie gnębili). Ale z drugiej strony zawsze chciałam być inna, robić coś innego niż… wszyscy!

2006/05/18 16:28:11
No właśnie, mam dokładnie to samo.
A reklamy to faktycznie są irytujące, albo zapowiedzi niektórych programów: obejrzyj koniecznie itp. Wtedy pytam tak w przestrzeń – a jak nie obejrzę to co? A oglądam to co lubię i zapowiedzi nie mają na to wpływu.
2006/05/18 16:50:09
jak mi bachor mowil, ze cos musi bo inni, od razu sie pytalam czy jak wszyscy beda skakac w ogien, to i bachor tez, a stadna jestem, ale moje stado sklada sie z milosnikow koni, a to narodek wolny i z lekka zwariowany :DDD
2006/05/18 22:01:56
Wszyscy co to czytaja są ludźmi.. podważysz to :))))
Gość: ola311, dzv94.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/19 08:32:40
bo to jest tak, dziecko ma naturalną potrzebę życia w społeczeństwie, grupie i nie chce, albo boi się wyróżniać, zeby nie czuć się wyobcowane i stąd to „wszyscy” u dzieci. A kiedy dorasta to staje się większym indywidualistą i czasami chce się od „wszystkich” różnić, a czasami nadal tego nie potrafi. Na przykład dziewczynki jak są małe to uwielbiają tak samo się ubierać, tym samym bawić – a kobietę dorosłą szlag trafia jak idzie na ulicy i spotka drugą kobietę tak samo ubraną (wiem po sobie, kilka ciuchów już siostrze i mamie oddałam, twierdząc, ze ja ich nie będę nosić, bo taka znajoma takie ma ) 🙂

a więc rodzice muszą (tfu, tfu, powinni) ten wiek dziecka, gdy chce być takie jak „wszyscy” przeczekać i potem już będzie po ich myśli 🙂

tak myślę, a jak wiadomo, według mojej teorii myślenie szkodzi 🙂

 

2006/05/19 13:51:56
Ja zawsze mówię, że jestem dzikusem. Ale ludzie chyba myślą, że się wygłupiam. A to prawda. A co do masówy i slowa „musisz”, mam podobnie, jak Ty.
2006/05/19 15:48:35
Harry to nie o takie wszyscy tu chodzi. 🙂
Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Proza życia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s